Czy zrzeczenie się dziedziczenia przez rodzica pozbawia rodzeństwo spadkodawcy prawa do spadku? To pytanie ma duże znaczenie praktyczne w sprawach spadkowych, zwłaszcza wtedy, gdy spadkodawca nie pozostawił dzieci, ale pozostawił małżonka, rodzica oraz rodzeństwo. Problem ten rozstrzygnął Sąd Najwyższy w uchwale z 3 czerwca 2026 r., sygn. III CZP 34/25.
Sąd Najwyższy w uchwale z 3 czerwca 2026 r., sygn. III CZP 34/25, rozstrzygnął ważną praktycznie kwestię z zakresu dziedziczenia ustawowego, zrzeczenia się dziedziczenia oraz dziedziczenia przez rodzeństwo spadkodawcy. Problem dotyczył sytuacji, w której jedno z rodziców spadkodawcy zawarło z nim umowę o zrzeczenie się dziedziczenia, a zrzeczenie obejmowało również zstępnych tego rodzica, czyli na przykład rodzeństwo spadkodawcy.
Na pierwszy rzut oka sprawa może wydawać się prosta. Skoro rodzic zrzekł się dziedziczenia, a zrzeczenie obejmuje także jego zstępnych, to można by przyjąć, że dzieci tego rodzica, będące jednocześnie rodzeństwem spadkodawcy, również nie dziedziczą. Sąd Najwyższy uznał jednak, że takie rozumowanie byłoby zbyt daleko idące.
Znaczenie tej uchwały polega na tym, że Sąd Najwyższy nie poprzestał na prostym ustaleniu, czy dana osoba jest zstępnym zrzekającego się. Kluczowe okazało się coś innego: z jakiego tytułu konkretna osoba dochodzi do spadku i jaki udział miałby jej przypaść. To rozróżnienie ma bardzo praktyczne znaczenie, ponieważ w sprawach spadkowych ta sama osoba może występować w kilku relacjach rodzinnych jednocześnie.
Zrzeczenie się dziedziczenia a rodzeństwo spadkodawcy. O co chodziło w sprawie?
W praktyce chodzi o sytuację, w której umiera osoba bezdzietna. Spadkodawca pozostawia małżonka, jednego żyjącego rodzica oraz rodzeństwo. Drugi rodzic spadkodawcy zmarł wcześniej.
Zgodnie z zasadami dziedziczenia ustawowego, jeżeli spadkodawca nie pozostawił dzieci, do spadku dochodzą jego małżonek i rodzice. W takim układzie udział małżonka wynosi co do zasady połowę spadku, a każdy z rodziców otrzymuje po jednej czwartej spadku.
Jeżeli jednak jedno z rodziców nie dożyło otwarcia spadku, jego udział nie przepada. Udział, który przypadłby zmarłemu rodzicowi, przypada rodzeństwu spadkodawcy. Jeżeli rodzeństwa jest kilkoro, dzielą ten udział między siebie.
Problem pojawia się wtedy, gdy żyjący rodzic wcześniej zrzekł się dziedziczenia po swoim dziecku, a umowa o zrzeczenie się dziedziczenia obejmowała również zstępnych tego rodzica. Rodzeństwo spadkodawcy jest przecież zstępnymi tego rodzica. Można więc było postawić pytanie: czy rodzeństwo zostaje wyłączone od dziedziczenia także w zakresie udziału, który przypadałby po drugim, wcześniej zmarłym rodzicu?
Sąd Najwyższy odpowiedział, że nie. Zrzeczenie się dziedziczenia przez jednego z rodziców, nawet obejmujące jego zstępnych, nie odbiera rodzeństwu spadkodawcy udziału przypadającego im po drugim, wcześniej zmarłym rodzicu.
Dziedziczenie ustawowe po osobie bezdzietnej. Najprostszy przykład
Załóżmy, że umiera Jan. Jan nie miał dzieci. Pozostawił żonę, matkę Annę i siostrę Ewę. Ojciec Jana, Piotr, zmarł wcześniej.
Przed śmiercią Jan zawarł z matką Anną umowę o zrzeczenie się dziedziczenia. W umowie wskazano, że zrzeczenie obejmuje również zstępnych Anny, czyli między innymi siostrę Jana, Ewę.
Gdyby nie było tej umowy, dziedziczenie wyglądałoby zasadniczo tak. Żona Jana otrzymałaby połowę spadku. Matka Anna otrzymałaby jedną czwartą spadku. Siostra Ewa otrzymałaby jedną czwartą spadku, ponieważ wchodziłaby w miejsce zmarłego ojca Jana.
Pytanie brzmi: czy skoro Anna zrzekła się dziedziczenia, a zrzeczenie obejmowało jej zstępnych, to Ewa traci także ten udział jednej czwartej, który przypadłby jej po zmarłym ojcu Jana?
Sąd Najwyższy uznał, że nie.
Ewa jest co prawda zstępną Anny, czyli osoby, która zrzekła się dziedziczenia. Nie oznacza to jednak, że traci każdy możliwy tytuł do spadku po Janie. W odniesieniu do udziału po zmarłym ojcu, Ewa nie dziedziczy dlatego, że jest córką Anny. Dziedziczy dlatego, że jest siostrą Jana i wchodzi w miejsce drugiego rodzica, czyli zmarłego ojca.
Innymi słowy: jej prawo do tej jednej czwartej spadku nie pochodzi z „linii” matki, która zrzekła się dziedziczenia, lecz z ustawowego mechanizmu wejścia rodzeństwa w udział przypadający zmarłemu rodzicowi.
Czy zrzeczenie się dziedziczenia obejmuje dzieci zrzekającego się?
W sprawach spadkowych bardzo łatwo o uproszczenie. Jeżeli ktoś słyszy, że zrzeczenie się dziedziczenia obejmuje także zstępnych zrzekającego się, może dojść do wniosku, że każde dziecko osoby zrzekającej się jest automatycznie wyłączone od dziedziczenia. Uchwała Sądu Najwyższego pokazuje, że tak nie jest w każdej sytuacji.
Nie wystarczy ustalić, że rodzeństwo spadkodawcy jest zstępnym rodzica, który zrzekł się dziedziczenia. Trzeba jeszcze ustalić, z jakiego tytułu to rodzeństwo miałoby dziedziczyć.
Jeżeli dana osoba miałaby dziedziczyć jako zstępny zrzekającego się, wtedy skutki zrzeczenia mogą ją obejmować. Jeżeli jednak ta sama osoba dochodzi do spadku z innego tytułu, na przykład jako rodzeństwo spadkodawcy wchodzące w miejsce drugiego, wcześniej zmarłego rodzica, nie można automatycznie wyłączyć jej od dziedziczenia.
To właśnie było sednem problemu rozstrzygniętego przez Sąd Najwyższy.
Co dokładnie oznacza uchwała Sądu Najwyższego III CZP 34/25?
Uchwałę można sprowadzić do następującej zasady: zrzeczenie się dziedziczenia przez jednego rodzica nie pozbawia rodzeństwa spadkodawcy udziału, który rodzeństwo otrzymuje po drugim, wcześniej zmarłym rodzicu.
Oznacza to, że należy oddzielić dwa udziały.
Pierwszy to udział, który przypadałby rodzicowi zrzekającemu się dziedziczenia. Jeżeli rodzic skutecznie zrzekł się dziedziczenia, to jest traktowany tak, jakby nie dożył otwarcia spadku. W zależności od treści umowy skutki te mogą rozciągać się również na jego zstępnych.
Drugi to udział, który przypadałby drugiemu rodzicowi, który zmarł wcześniej. Ten udział przechodzi na rodzeństwo spadkodawcy na podstawie przepisów o dziedziczeniu ustawowym. I właśnie tego udziału dotyczy najważniejsza część uchwały. Sąd Najwyższy uznał, że zrzeczenie się dziedziczenia przez jednego rodzica nie odbiera rodzeństwu spadkodawcy prawa do udziału po drugim rodzicu.
Dziedziczenie przez małżonka, rodzica i rodzeństwo. Przykład z liczbami
Dla lepszego zobrazowania przyjmijmy, że spadek po Janie wynosi 400 000 zł.
Jan nie miał dzieci. Pozostawił żonę, matkę Annę i siostrę Ewę. Ojciec Jana zmarł wcześniej.
Bez umowy o zrzeczenie się dziedziczenia podział wyglądałby następująco. Żona otrzymałaby 200 000 zł, czyli połowę spadku. Matka Anna otrzymałaby 100 000 zł, czyli jedną czwartą spadku. Siostra Ewa otrzymałaby 100 000 zł, czyli jedną czwartą spadku przypadającą po zmarłym ojcu.
Jeżeli matka Anna zrzekła się dziedziczenia po Janie, to nie otrzyma swojego udziału. Kluczowe jest jednak to, że zrzeczenie Anny nie powoduje automatycznie, że Ewa traci udział po ojcu. Ewa nadal może dziedziczyć 100 000 zł jako siostra Jana wchodząca w miejsce zmarłego ojca.
To właśnie ten mechanizm potwierdził Sąd Najwyższy. Udział po zmarłym ojcu nie przechodzi na żonę tylko dlatego, że matka wcześniej zrzekła się dziedziczenia i objęła zrzeczeniem swoich zstępnych.
Czy małżonek może odziedziczyć więcej niż połowę spadku?
W sprawie pojawiło się także pytanie, czy w takim układzie małżonek może odziedziczyć więcej niż połowę spadku. Jest to pytanie bardzo istotne praktycznie, ponieważ od odpowiedzi zależy, czy udział przypadający po zmarłym rodzicu zostanie przy rodzeństwie, czy zwiększy udział małżonka.
Uchwała Sądu Najwyższego koncentruje się na tym, że zrzeczenie się dziedziczenia przez jednego rodzica nie wyłącza rodzeństwa w zakresie udziału przypadającego po drugim rodzicu. W praktyce oznacza to, że udział przypadający po zmarłym rodzicu nie „znika” na rzecz małżonka tylko dlatego, że drugi rodzic zrzekł się dziedziczenia.
W uproszczeniu: jeżeli brat lub siostra spadkodawcy dziedziczą udział po wcześniej zmarłym rodzicu, to zrzeczenie się dziedziczenia przez drugiego rodzica nie powinno odbierać im tego udziału. Małżonek nie przejmuje automatycznie tej części spadku.
Oczywiście każda sprawa wymaga analizy konkretnego stanu faktycznego, treści umowy o zrzeczenie się dziedziczenia oraz kręgu spadkobierców. Jednak sama uchwała wzmacnia ochronę rodzeństwa w zakresie udziału przypadającego po zmarłym rodzicu.
Dlaczego uchwała SN III CZP 34/25 jest ważna dla praktyki spadkowej?
Uchwała ma znaczenie nie tylko teoretyczne. Może mieć realny wpływ na sprawy o stwierdzenie nabycia spadku, akty poświadczenia dziedziczenia oraz planowanie sukcesyjne w rodzinie.
Po pierwsze, pokazuje, że umowa o zrzeczenie się dziedziczenia nie zawsze działa tak szeroko, jak mogłoby się wydawać. Jej skutki trzeba odnosić do konkretnego tytułu powołania do spadku.
Po drugie, uchwała przypomina, że w dziedziczeniu ustawowym istotne są nie tylko więzi rodzinne, ale także konstrukcja udziałów spadkowych. Ta sama osoba może być jednocześnie zstępnym jednego rodzica i rodzeństwem spadkodawcy wchodzącym w miejsce drugiego rodzica.
Po trzecie, rozstrzygnięcie może mieć szczególne znaczenie w rodzinach złożonych, w których występuje rodzeństwo przyrodnie, dzieci z różnych związków albo wcześniejsze umowy dotyczące dziedziczenia. W takich sprawach łatwo o błędne założenie, że skoro dana osoba jest zstępnym zrzekającego się, to nie dziedziczy w ogóle.
Uchwała pokazuje, że konieczna jest bardziej precyzyjna analiza.
Zrzeczenie się dziedziczenia a rodzeństwo przyrodnie
W praktyce uchwała może mieć szczególne znaczenie także przy rodzeństwie przyrodnim. W takich sprawach trzeba dokładnie ustalić, po którym rodzicu dana osoba miałaby dziedziczyć i czy jej udział wynika z wejścia w miejsce zmarłego rodzica, czy z innego tytułu.
Nie można więc automatycznie przyjmować, że zrzeczenie się dziedziczenia przez jednego rodzica zawsze wyłącza od dziedziczenia wszystkie osoby, które są jego zstępnymi. W konkretnych stanach faktycznych ta sama osoba może być objęta skutkami zrzeczenia w jednym zakresie, ale zachować prawo do udziału z innego tytułu.
Dlatego w sprawach dotyczących dziedziczenia przez rodzeństwo, rodzeństwo przyrodnie oraz małżonka spadkodawcy szczególnie ważna jest analiza drzewa genealogicznego, treści umowy o zrzeczenie się dziedziczenia oraz przepisów o dziedziczeniu ustawowym.
Wniosek praktyczny dla spraw spadkowych
Najważniejszy wniosek z uchwały jest następujący: przy ocenie skutków zrzeczenia się dziedziczenia nie wystarczy zapytać, czy dana osoba jest zstępnym zrzekającego się. Trzeba jeszcze ustalić, z jakiego tytułu ta osoba dochodzi do spadku.
Rodzeństwo spadkodawcy może być jednocześnie zstępnym rodzica, który zrzekł się dziedziczenia, ale może dziedziczyć konkretny udział z innego tytułu, jako rodzeństwo wchodzące w miejsce drugiego, wcześniej zmarłego rodzica. Właśnie tę sytuację rozstrzygnął Sąd Najwyższy.
W praktyce oznacza to, że umowy o zrzeczenie się dziedziczenia powinny być analizowane bardzo uważnie. Dotyczy to zarówno postępowań sądowych, jak i czynności przed notariuszem. Szczególnej ostrożności wymagają sprawy, w których występują małżonek, rodzice, rodzeństwo, rodzeństwo przyrodnie oraz wcześniejsze umowy spadkowe.
Uchwała III CZP 34/25 potwierdza, że w prawie spadkowym decydujące znaczenie ma nie tylko sam krąg osób bliskich, ale również źródło konkretnego udziału spadkowego.
Podsumowanie
Uchwała Sądu Najwyższego z 3 czerwca 2026 r., III CZP 34/25, ma istotne znaczenie dla osób, które analizują skutki zrzeczenia się dziedziczenia w rodzinie. Wynika z niej, że zrzeczenie się dziedziczenia przez jednego rodzica, nawet obejmujące jego zstępnych, nie pozbawia rodzeństwa spadkodawcy udziału przypadającego po drugim, wcześniej zmarłym rodzicu.
Dla praktyki oznacza to, że w sprawach spadkowych nie można opierać się wyłącznie na ogólnym założeniu, że zstępni osoby zrzekającej się dziedziczenia są zawsze wyłączeni od spadku. Konieczne jest ustalenie, czy dana osoba dziedziczy jako zstępny zrzekającego się, czy z innego tytułu, na przykład jako rodzeństwo spadkodawcy wchodzące w miejsce zmarłego rodzica.
To ważna wskazówka zarówno dla spadkobierców, jak i dla osób planujących sukcesję oraz zawierających umowy o zrzeczenie się dziedziczenia.
