Kontakty z dzieckiem po rozstaniu rodziców bardzo często stają się jednym z najbardziej konfliktowych obszarów spraw rodzinnych. Problem jest szczególnie trudny wtedy, gdy dziecko samo odmawia spotkań z jednym z rodziców. Czy w takiej sytuacji rodzic, u którego dziecko mieszka na co dzień, może zostać zobowiązany do zapłaty określonej kwoty pieniężnej?
Na to pytanie odpowiada najnowsza uchwała Sądu Najwyższego z 3 października 2025 r., wydana w sprawie o sygn. III CZP 20/25. Orzeczenie to może mieć istotne znaczenie dla praktyki sądów rodzinnych oraz dla rodziców, którzy mierzą się z problemem niewykonywania kontaktów.
Odmowa kontaktu przez dziecko a odpowiedzialność rodzica
Sąd Najwyższy wskazał, że sama odmowa dziecka nie zawsze wyłącza odpowiedzialność rodzica sprawującego nad nim bieżącą pieczę. Jeżeli niechęć dziecka do kontaktów jest skutkiem konfliktu rodziców, ich zachowań albo braku współpracy, sąd może badać, czy rodzic opiekujący się dzieckiem rzeczywiście podejmował działania umożliwiające realizację kontaktów.
Innymi słowy, rodzic nie może poprzestać wyłącznie na stwierdzeniu, że „dziecko nie chce”. W określonych sytuacjach sąd może oczekiwać od niego aktywnej postawy: przygotowania dziecka do kontaktu, zachęcania go do spotkania, ograniczania napięć oraz niewzmacniania negatywnego nastawienia wobec drugiego rodzica.
Co zmienia uchwała Sądu Najwyższego?
Dotychczas w orzecznictwie mocno akcentowano, że dziecko nie powinno być zmuszane do kontaktu, jeżeli wyraźnie się temu sprzeciwia. Dobro dziecka pozostawało nadrzędną zasadą, a sądy ostrożnie podchodziły do nakładania sankcji finansowych na rodzica, jeżeli przyczyną braku kontaktu była postawa samego dziecka.
Uchwała Sądu Najwyższego nie przekreśla tej zasady. Wprowadza jednak ważne doprecyzowanie: sąd powinien ustalić, skąd bierze się odmowa dziecka. Jeżeli jej źródłem są działania rodziców, długotrwały konflikt, negatywne komunikaty albo brak współpracy, nie można automatycznie uznać, że rodzic sprawujący pieczę nie ponosi żadnej odpowiedzialności.
Kara za utrudnianie kontaktów z dzieckiem
Postępowanie dotyczące wykonywania kontaktów ma charakter dwuetapowy. Najpierw sąd może zagrozić rodzicowi nakazaniem zapłaty określonej sumy pieniężnej, jeżeli nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia lub ugody dotyczącej kontaktów.
Dopiero gdy mimo takiego ostrzeżenia kontakty nadal nie są realizowane, sąd może nakazać zapłatę oznaczonej kwoty na rzecz drugiego rodzica.
Celem tego mechanizmu nie jest karanie rodzica za każde pojedyncze uchybienie, ale doprowadzenie do realnego wykonywania kontaktów i zdyscyplinowanie stron do współpracy.
Obowiązki rodzica, z którym dziecko mieszka
Rodzic sprawujący codzienną opiekę nad dzieckiem powinien wspierać realizację kontaktów z drugim rodzicem. Oznacza to nie tylko techniczne przygotowanie dziecka do spotkania, ale także odpowiednie nastawienie go emocjonalnie.
W praktyce znaczenie mogą mieć między innymi:
- sposób, w jaki rodzic mówi przy dziecku o drugim rodzicu,
- gotowość do współpracy przy ustalaniu terminów,
- podejmowanie prób łagodzenia konfliktu,
- niewykorzystywanie niechęci dziecka jako pretekstu do blokowania kontaktów,
- dokumentowanie działań podejmowanych w celu umożliwienia spotkań.
Brak aktywności po stronie rodzica może zostać oceniony negatywnie, zwłaszcza gdy sąd uzna, że rodzic miał realny wpływ na postawę dziecka.
Znaczenie uchwały dla rodzica uprawnionego do kontaktów
Z perspektywy rodzica, który ma ustalone kontakty, uchwała Sądu Najwyższego wzmacnia ochronę jego prawa do utrzymywania relacji z dzieckiem. Sąd nie powinien poprzestawać na prostym stwierdzeniu, że dziecko odmawia spotkań. Konieczne jest zbadanie, czy odmowa ta nie została wywołana albo utrwalona przez zachowanie drugiego rodzica.
Może to mieć szczególne znaczenie w sprawach, w których jeden z rodziców od dłuższego czasu wskazuje, że kontakty są utrudniane, a argumentem drugiej strony pozostaje wyłącznie niechęć dziecka.
Czy sąd zawsze nałoży karę?
Nie. Uchwała nie oznacza automatycznego nakładania sankcji finansowych w każdej sprawie, w której dziecko nie chce widzieć się z rodzicem.
Sąd nadal musi dokładnie zbadać okoliczności konkretnej sprawy. Znaczenie będą miały między innymi wiek dziecka, jego stan emocjonalny, przebieg wcześniejszych kontaktów, zachowanie obojga rodziców oraz to, czy rodzic sprawujący pieczę podejmował rzeczywiste działania w celu wykonania orzeczenia.
W sprawach tego typu kluczowe znaczenie może mieć materiał dowodowy, w tym korespondencja między rodzicami, wiadomości dotyczące organizacji kontaktów, dokumentacja z mediacji czy opinie specjalistów.
Podsumowanie
Uchwała Sądu Najwyższego z 3 października 2025 r., sygn. III CZP 20/25, wskazuje, że odmowa kontaktu przez dziecko nie zawsze chroni rodzica sprawującego bieżącą pieczę przed konsekwencjami finansowymi. Sąd powinien ustalić, czy niechęć dziecka wynika wyłącznie z jego autonomicznej postawy, czy też jest skutkiem konfliktu, działań lub zaniechań rodziców.
Dla rodziców oznacza to konieczność większej odpowiedzialności za sposób realizacji kontaktów. Kontakty z dzieckiem są bowiem nie tylko prawem rodzica, ale również jego obowiązkiem. W przypadku sporu warto zadbać o dokumentowanie podejmowanych działań oraz o to, aby w postępowaniu sądowym móc wykazać rzeczywistą wolę współpracy.
