Wezwanie z sądu w sprawie karnej to dokument, który może zawierać bardzo wrażliwe informacje: imię i nazwisko, adres, sygnaturę sprawy, termin rozprawy, nazwę sądu, a niekiedy także informację o tym, że dana osoba występuje w sprawie jako oskarżony, świadek albo pokrzywdzony.
Opublikowanie zdjęcia takiego pisma w internecie, na przykład na Facebooku, Instagramie, TikToku, X, forum internetowym albo innej stronie, może stanowić poważne naruszenie prywatności, dóbr osobistych i bezpieczeństwa osoby, której dokument dotyczy.
W praktyce często pojawia się pytanie: co zrobić, jeżeli wezwanie odebrał domownik, np. ojciec, a następnie zrobił zdjęcie pisma i udostępnił je w internecie?
Czy ojciec mógł odebrać wezwanie z sądu?
W postępowaniu karnym zasadą jest doręczanie pism adresatowi. Przepisy dopuszczają jednak tzw. doręczenie zastępcze, czyli doręczenie pisma innej osobie, np. dorosłemu domownikowi, jeżeli adresata nie ma w domu, a osoba ta podejmuje się przekazać pismo adresatowi.
Oznacza to, że samo odebranie wezwania przez ojca, matkę, małżonka albo innego dorosłego domownika nie zawsze będzie nieprawidłowe.
Trzeba jednak wyraźnie odróżnić dwie kwestie: odebranie przesyłki z sądu oraz fotografowanie, publikowanie i rozpowszechnianie treści wezwania w internecie.
To, że ktoś odebrał pismo sądowe, nie oznacza, że może je publikować, udostępniać albo wykorzystywać przeciwko adresatowi.
Wezwanie z sądu nadal może być skutecznie doręczone
Jeżeli wezwanie zostało skutecznie doręczone, termin rozprawy, posiedzenia albo inny obowiązek procesowy może nadal pozostawać aktualny.
Dlatego w takiej sytuacji należy jak najszybciej skontaktować się z sądem, sprawdzić termin rozprawy lub posiedzenia, ustalić, w jakim charakterze dana osoba została wezwana, a także skonsultować się z obrońcą albo adwokatem, jeżeli sprawa dotyczy postępowania karnego.
Publikacja dokumentu przez osobę trzecią nie zwalnia adresata z obowiązków procesowych. Nie należy więc ignorować wezwania tylko dlatego, że zostało ono bezprawnie udostępnione w internecie.
Publikacja wezwania z sądu może naruszać dobra osobiste
Udostępnienie zdjęcia wezwania sądowego w internecie może naruszać dobra osobiste osoby, której dokument dotyczy.
W szczególności może chodzić o naruszenie prywatności, dobrego imienia, czci, nazwiska, tajemnicy korespondencji, poczucia bezpieczeństwa oraz prawa do ochrony życia prywatnego i rodzinnego.
Zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego osoba, której dobra osobiste zostały naruszone, może żądać ochrony prawnej. W praktyce może to oznaczać m.in. żądanie natychmiastowego usunięcia zdjęcia wezwania, zaprzestania dalszego rozpowszechniania dokumentu, usunięcia skutków naruszenia, opublikowania przeprosin, zapłaty zadośćuczynienia albo zapłaty odszkodowania, jeżeli powstała szkoda majątkowa.
Publikacja wezwania może być szczególnie dotkliwa, jeżeli dokument sugeruje udział w sprawie karnej, wskazuje sygnaturę akt, termin rozprawy, adres zamieszkania albo inne informacje pozwalające osobom trzecim zidentyfikować sprawę.
Czy można żądać usunięcia zdjęcia wezwania z internetu?
Tak. Jeżeli zdjęcie wezwania znajduje się w mediach społecznościowych albo na portalu internetowym, należy niezwłocznie zgłosić naruszenie administratorowi serwisu.
W zgłoszeniu warto wskazać, że opublikowany dokument zawiera dane osobowe, adres zamieszkania, sygnaturę sprawy sądowej, informacje o prywatnej sprawie karnej, dane dotyczące wezwania do sądu oraz treści opublikowane bez zgody osoby, której dotyczą.
Można również żądać usunięcia danych osobowych na podstawie przepisów RODO, w szczególności powołując się na prawo do usunięcia danych, znane jako „prawo do bycia zapomnianym”.
Usunięcie wezwania z Google i innych wyszukiwarek
Jeżeli zdjęcie wezwania zostało już zindeksowane przez wyszukiwarkę internetową, można dodatkowo złożyć wniosek o usunięcie wyników wyszukiwania prowadzących do tej treści.
W praktyce oznacza to, że po wpisaniu imienia i nazwiska w Google dana strona może przestać pojawiać się w wynikach wyszukiwania.
Trzeba jednak pamiętać, że usunięcie wyniku z wyszukiwarki nie zawsze oznacza usunięcie zdjęcia ze strony źródłowej. Dlatego najlepiej działać równolegle: żądać usunięcia treści od portalu, żądać usunięcia treści od osoby, która ją opublikowała, złożyć wniosek do wyszukiwarki o usunięcie wyniku oraz zabezpieczyć dowody naruszenia.
Czy publikacja wezwania z sądu może być przestępstwem?
To zależy od okoliczności konkretnej sprawy.
Jeżeli publikacji wezwania towarzyszył obraźliwy komentarz, wyśmiewanie, sugestie o winie, pomówienia albo wypowiedzi naruszające reputację danej osoby, można rozważyć odpowiedzialność za zniesławienie albo zniewagę.
Zniesławienie polega na pomawianiu osoby o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej albo narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności.
Zniewaga dotyczy zachowań ubliżających godności osobistej, np. obraźliwych określeń, poniżających komentarzy albo publicznego ośmieszania.
W określonych sytuacjach można również analizować naruszenie tajemnicy korespondencji albo bezprawne uzyskanie informacji nieprzeznaczonej dla sprawcy. Sam fakt odebrania pisma jako domownik nie oznacza automatycznie prawa do zapoznawania się z jego treścią, fotografowania go i publikowania w internecie.
Każdą taką sprawę należy jednak ocenić indywidualnie, ponieważ znaczenie mają m.in. to, kto odebrał pismo, czy adresat wyraził zgodę na zapoznanie się z treścią, czy dokument był zamknięty, jakie dane ujawniono, gdzie opublikowano zdjęcie, czy publikacji towarzyszył komentarz oraz jakie skutki wywołało udostępnienie wezwania.
Co zrobić krok po kroku, gdy ktoś opublikował wezwanie z sądu?
1. Zabezpiecz dowody
W pierwszej kolejności należy wykonać zrzuty ekranu. Na screenach powinny być widoczne zdjęcie wezwania, nazwa profilu lub autora publikacji, adres strony internetowej, data i godzina publikacji, komentarze pod postem oraz liczba udostępnień, reakcji lub komentarzy, jeżeli ma to znaczenie.
Warto także zapisać link do publikacji oraz dane osób, które komentowały albo dalej rozpowszechniały dokument.
2. Zgłoś treść do portalu
Następnie należy zgłosić publikację administratorowi portalu jako naruszenie prywatności i bezprawne ujawnienie danych osobowych.
W zgłoszeniu warto wyraźnie napisać, że chodzi o wezwanie z sądu w sprawie karnej, które zawiera dane osobowe oraz informacje dotyczące prywatnej sprawy sądowej.
3. Zażądaj usunięcia zdjęcia od sprawcy
Można wysłać do sprawcy pisemne wezwanie do natychmiastowego usunięcia zdjęcia, zaprzestania dalszego rozpowszechniania dokumentu, usunięcia kopii publikacji, opublikowania przeprosin, naprawienia szkody oraz zapłaty zadośćuczynienia.
Takie wezwanie najlepiej sporządzić na piśmie, aby później można było wykazać, że sprawca został poinformowany o naruszeniu.
4. Rozważ pozew o ochronę dóbr osobistych
Jeżeli publikacja nie została usunięta albo wywołała poważne skutki, można rozważyć skierowanie sprawy do sądu cywilnego.
W pozwie o ochronę dóbr osobistych można żądać m.in. usunięcia treści, zakazu dalszego publikowania wezwania, przeprosin, zadośćuczynienia pieniężnego, odszkodowania oraz zabezpieczenia roszczenia na czas trwania procesu.
W sprawach pilnych możliwe jest złożenie wniosku o zabezpieczenie, np. poprzez nakazanie usunięcia określonych treści jeszcze przed prawomocnym zakończeniem sprawy.
5. Dopilnuj samej sprawy karnej
Równolegle należy zająć się samym wezwaniem. Trzeba ustalić, jaki sąd wysłał wezwanie, jaka jest sygnatura sprawy, na jaki termin wyznaczono rozprawę lub posiedzenie, w jakim charakterze dana osoba została wezwana oraz czy stawiennictwo jest obowiązkowe.
Jeżeli sprawa dotyczy postępowania karnego, warto skonsultować się z adwokatem lub obrońcą.
Czy można domagać się zadośćuczynienia?
Tak. Jeżeli publikacja wezwania z sądu naruszyła prywatność, dobre imię albo wywołała stres, wstyd, poniżenie, konflikty rodzinne, problemy zawodowe lub społeczne, można rozważyć żądanie zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych.
Wysokość zadośćuczynienia zależy od okoliczności sprawy, w szczególności od zakresu ujawnionych danych, zasięgu publikacji, czasu dostępności zdjęcia w internecie, liczby osób, które mogły zobaczyć dokument, skutków dla osoby pokrzywdzonej oraz zachowania sprawcy po wezwaniu do usunięcia treści.
Im większy zasięg publikacji i im bardziej wrażliwe dane ujawniono, tym poważniejsze mogą być konsekwencje prawne.
