Adwokat Warszawa | Kancelaria adwokacka Małgorzata Skarzyńska

Czy testament jest ważny, jeśli spadkobierca pomagał przy jego sporządzeniu?

Czy testament jest ważny, jeśli spadkobierca pomagał przy jego sporządzeniu?

Sporządzenie testamentu bardzo często wywołuje spory rodzinne, zwłaszcza wtedy, gdy spadkodawca pomija najbliższych krewnych albo przekazuje majątek osobie spoza rodziny. Jeszcze większe wątpliwości pojawiają się w sytuacji, gdy osoba powołana do spadku uczestniczyła w rozmowach dotyczących testamentu lub pomagała spadkodawcy przy jego przygotowaniu.

Czy sama pomoc przyszłego spadkobiercy oznacza, że testament jest nieważny? Odpowiedź brzmi: nie zawsze. Kluczowe znaczenie mają konkretne okoliczności sprawy.

Testament własnoręczny a pomoc osoby trzeciej

Testament własnoręczny, nazywany również testamentem holograficznym, musi zostać sporządzony zgodnie z wymogami przewidzianymi w Kodeksie cywilnym. Spadkodawca powinien napisać go w całości własnoręcznie, podpisać oraz opatrzyć datą.

Samo udzielenie informacji, jak należy sporządzić testament, nie powoduje automatycznie jego nieważności. Przyszły spadkobierca może wyjaśnić spadkodawcy ogólne zasady dotyczące formy testamentu, wskazać, że dokument powinien być napisany ręcznie, podpisany i datowany, a nawet odpowiedzieć na pytania dotyczące sposobu sformułowania ostatniej woli.

Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy pomoc przestaje mieć charakter techniczny lub informacyjny, a zaczyna przybierać postać nacisku, manipulacji, przymusu albo faktycznego dyktowania treści testamentu.

Stanowisko Sądu Najwyższego

W sprawie o sygnaturze I CSK 296/25 Sąd Najwyższy odniósł się do sytuacji, w której osoba wskazana w testamencie jako spadkobierczyni pomagała spadkodawcy w sprawach urzędowych, a następnie rozmawiała z nim o sporządzeniu testamentu.

Spadkodawca przez wiele lat mieszkał w Stanach Zjednoczonych i nie utrzymywał bliskich relacji z rodziną w Polsce. Po powrocie do kraju, będąc już osobą w podeszłym wieku i w złym stanie zdrowia, przebywał w hospicjum. W tym okresie skontaktował się telefonicznie z kobietą, która wcześniej pomagała mu w uporządkowaniu jego sytuacji formalnej. Rozmowy dotyczyły między innymi tego, jak sporządzić testament oraz jak uregulować kwestie związane z dziedziczeniem.

Ostatecznie spadkodawca sporządził testament własnoręczny, w którym powołał tę kobietę do całości spadku. Rodzina zmarłego zakwestionowała ważność testamentu, argumentując, że treść dokumentu miała zostać w praktyce narzucona spadkodawcy, a on sam, ze względu na chorobę, samotność i pobyt w hospicjum, nie miał pełnej swobody podejmowania decyzji.

Sąd Najwyższy nie podzielił jednak tego stanowiska. Uznał, że z samego faktu konsultowania treści testamentu z przyszłym spadkobiercą nie wynika jeszcze nieważność testamentu. Istotne jest to, czy testament rzeczywiście pochodził od spadkodawcy i czy wyrażał jego świadomą oraz swobodną wolę.

Kiedy testament może być nieważny?

Zgodnie z art. 945 § 1 Kodeksu cywilnego testament jest nieważny, jeżeli został sporządzony w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, pod wpływem błędu uzasadniającego przypuszczenie, że gdyby spadkodawca nie działał pod wpływem błędu, nie sporządziłby testamentu tej treści, albo pod wpływem groźby.

W praktyce najczęściej spory dotyczą pierwszej z tych przesłanek, czyli stanu świadomości i swobody testatora. Sam fakt choroby, podeszłego wieku, pobytu w szpitalu lub hospicjum nie oznacza jeszcze, że spadkodawca nie mógł skutecznie sporządzić testamentu. Konieczne jest wykazanie, że w chwili sporządzania testamentu nie był on w stanie świadomie albo swobodnie podjąć decyzji.

Znaczenie mogą mieć między innymi dokumentacja medyczna, opinie biegłych, zeznania świadków, relacje osób obecnych przy sporządzaniu testamentu oraz okoliczności poprzedzające jego napisanie.

Pomoc czy niedopuszczalny wpływ?

W sprawach spadkowych bardzo istotne jest odróżnienie zwykłej pomocy od bezprawnego wpływu na spadkodawcę.

Za dopuszczalną pomoc można uznać przykładowo wyjaśnienie, że testament własnoręczny musi być napisany ręcznie, poinformowanie, że testament powinien zawierać podpis, wskazanie, że warto opatrzyć testament datą, ogólne wyjaśnienie, czym jest powołanie do spadku, albo udzielenie odpowiedzi na pytania spadkodawcy dotyczące formalnych aspektów testamentu.

Inaczej należy ocenić sytuację, gdy przyszły spadkobierca narzuca treść testamentu, izoluje spadkodawcę od rodziny, wywiera presję psychiczną, wykorzystuje zależność testatora albo doprowadza do sporządzenia testamentu wbrew jego rzeczywistej woli.

Granica między pomocą a wpływem może być cienka, dlatego każda sprawa wymaga indywidualnej analizy.

Testament własnoręczny a testament ustny

Warto przy okazji przypomnieć różnicę między testamentem własnoręcznym a testamentem ustnym.

Testament własnoręczny jest zwykłą formą testamentu. Spadkodawca może sporządzić go samodzielnie, bez udziału notariusza i bez obecności świadków. Musi jednak napisać cały dokument własną ręką, podpisać go i najlepiej opatrzyć datą.

Testament ustny jest natomiast formą szczególną. Może zostać sporządzony tylko w wyjątkowych okolicznościach, na przykład wtedy, gdy istnieje obawa rychłej śmierci spadkodawcy albo gdy zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe lub bardzo utrudnione. Dla ważności testamentu ustnego konieczna jest jednoczesna obecność trzech świadków.

Nie można więc skutecznie sporządzić testamentu ustnego przez telefon. Rozmowa telefoniczna może dotyczyć porad, wyjaśnień lub konsultacji, ale nie zastępuje wymogów przewidzianych dla testamentu ustnego.

Czy rodzina może podważyć testament?

Rodzina zmarłego może kwestionować testament, ale samo niezadowolenie z jego treści nie wystarczy. Osoba, która podważa testament, powinna wykazać konkretne okoliczności świadczące o jego nieważności.

W praktyce mogą to być na przykład dowody na to, że spadkodawca nie rozumiał znaczenia sporządzanego dokumentu, znajdował się pod silnym wpływem leków lub choroby, był zastraszany albo zmuszany do określonego rozporządzenia majątkiem, działał pod wpływem istotnego błędu, nie sporządził testamentu własnoręcznie, nie podpisał testamentu albo został zmanipulowany przez osobę zainteresowaną dziedziczeniem.

Każdy z tych zarzutów wymaga jednak odpowiedniego udowodnienia.

Podsumowanie

Omawiane stanowisko Sądu Najwyższego pokazuje, że udział przyszłego spadkobiercy w rozmowach dotyczących testamentu nie przesądza jeszcze o nieważności ostatniej woli. Decydujące znaczenie ma to, czy testament został sporządzony samodzielnie przez spadkodawcę oraz czy rzeczywiście odzwierciedlał jego świadomą i swobodną decyzję.

Jednocześnie tego rodzaju sytuacje zawsze powinny być oceniane z dużą ostrożnością. Pomoc przy sporządzaniu testamentu, zwłaszcza udzielana przez osobę, która ma następnie dziedziczyć, może rodzić podejrzenia i stać się źródłem sporu sądowego.

Dlatego w przypadku wątpliwości dotyczących testamentu, zarówno po stronie spadkobierców, jak i osób pominiętych w testamencie, warto skonsultować sprawę z adwokatem. Profesjonalna analiza dokumentów, okoliczności sporządzenia testamentu oraz możliwych podstaw jego podważenia pozwala ocenić realne szanse w postępowaniu spadkowym.

Picture of Małgorzata Skarzyńska

Małgorzata Skarzyńska

W zawodzie prawnika pracuję od 2010 roku. Od 2012 roku jestem członkiem Izby Adwokackiej w Warszawie. Po złożeniu egzaminu adwokackiego rozpoczęłam praktykę zawodową jako adwokat w ramach indywidualnej kancelarii adwokackiej. Od 2015 roku posiadam również uprawnienia zawodowe radcy prawnego.

Więcej o mnie

Masz podobną sytuację?

Każda sprawa wygląda inaczej – dlatego warto omówić ją indywidualnie.
Podczas konsultacji otrzymasz jasną informację, jakie masz możliwości i jakie kroki warto podjąć.

Umów konsultację
Przewijanie do góry

Umów konsultację

Zadzwoń lub napisz:

Lub wypełnij formularz kontaktowy:

Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
Pola wyboru